Jak zwykle, początki są trudne. To samo dotyczy tego bloga :) Nigdy nie miałam tego typu rzeczy, oprócz photobloga, na którym się wstawiało zdjęcia i jakieś bezsensowne opisy :P Pisarką nie jestem, więc z trudnością się zabieram za napisanie czegoś :D
Jak sam tytuł mówi, wzięłam się za włosy. Już jakiś czas temu natchnęłam się zupełnie przez przypadek na bloga Anwen - którą czytam do tej pory i pochłaniam wiedzę jak gąbka :D Doszło do tego kilka kolejnych blogów, m.in. Aliny, Natalii itd.
Po przeczytaniu kilkuset stron wpisów zaczęło się eksperymentowanie. Do tej pory zauważyłam, że mam włoski wysoko porowate :) Mniej więcej wiem czego potrzebują. PO kilku załamaniach zaczęłam od niedawna na poważnie brać pielęgnację. Mianowicie zrezygnowałam z prostownicy, od której jestem wręcz uzależniona po kilku latach codziennego prostowania! Obcięłam końcówki, co mnie jeszcze bardziej zmotywowało, ponieważ nie po to obcięłam, żeby dalej prostować i rozdwajać, tylko po to by walczyć zawzięcie o piękniejsze, zdrowsze i dłuższe włoski :)
Na dzień dzisiejszy moja pielęgnacja wygląda następująco:
Szampon - tylko i wyłącznie Babydream. Nawet mojego psiaka kąpię w tym szamponie :)
do oczyszczenia, które robię bardzo rzadko używam Joanny, który rewitalizuje kolor, ponieważ staram się wrócić do naturalnego kolory i mimo odrostu, który mi baaardzo pasuje zostały blond wloski, które z czasem żółkną.
Odżywka d/s- Garnier Avokado i Karite
Odżywka b/s - Joanna Naturia do włosów suchych i zniszczonych
Maska - Gloria, mimo zapachu, za którym nie przepadam, bo przypomina mi on perfumy starszej kobiety, ma przyjemny skład i póki co pięknie odżywia mi włoski :)
Olej - z pestek winogron, który kiedyś nakładałam bezpośrednio na włosy. Teraz go łączę z odzywką b/s i wodą, w dobranych proporcjach, tak by powstało olejowe serum :) (patent od Anwen)
Plukanka - rzadko i tylko po to by domknąć łuski i rozjaśnić włoski.
Półprodukty- jajko, a raczej żółtka, imbir
poza tym :
- staram się delikatnie wycierać włosy ręcznikiem, a raczej tylko staram się odcisnąć nadmiar wody
- zmieniłam zwykłe szczotki na drewnianą, ale marzy mi się TT
- związuję włosy na noc w luźny koczek, zmieniłam też poszewkę na satynową :)
- odstawiłam prostownicę
Efekty jakie zauważyłam? Włosy są dużo gładsze, pooooowoli dochodzą do siebie, zauważyłam też mnóstwo Baby Hair co mnie bardzo cieszy :) Chodzę w upiętych włosach, by mogły sobie dochodzić do siebie, ponieważ narazie nie prezentują sie na tyle dobrze rozpuszczone, bym mogła sobie na to pozwolić :)
Co zamierzam?
- wprowadzę masaż głowy i postaram sie być w tym systematyczna. Jako leń, wyposażyłam się nawet w masażer, który sprawia że mam ciarki na ciele gdy tylko mój skalp go poczuje :D
- postaram się nie prostować włosów i systematycznie je podcinać
Póki co to chyba na tyle z mojej pielęgnacji. Gdy wprowadzę coś nowego, lub zmienię produkty podzielę się tym z Wami :)
Kisss
Marta
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz